Filmik powinien dostać nową kategorię na blogu czyli cuda albo głupoty. Pacjenta przedstawiać nie trzeba bo to przecież legenda AMA SUPERCROSSU Amerykańskiego, pierwszy cwaniak na świecie co zrobił podwojnego backflipa, wielka gwiazda X FIGHER’s, ostatnimi czasy nawet Mistrz Kierownicy Rajdów Amerykańskich czyli jednym słowem 199 – tyleż podobno ma życ TRAVIS. Pastrana jak wiadomo gdzie się nie pojawi narobi mega szumu i zrooooooooooooooobi niezłą figurę albo będzie niezły lot. Tutaj będzie i niezły lot i niezły dzwon sami zobaczcie …
Niedawno odnaleziona przeze mnie relacja w wersji video z chyba 98 roku…. ale nie jestem pewien. Wtedy Subaru Impreza w Polsce zaczęto uważać na kultowe. Zobaczycie jak Hołek dawał ognia pod Wrocławskim Stadionem za Halą Stulecia obecna a wtedy jeszcze Halą Ludową. Jakie boki i jaki ogień na dolnośląskich drogach z drugą Polską załogą pokazał. Kilkuminuowy reportaż jakiejś zagranicznej telewizorni do schrupania oczami. Szkoda, że Krzysztof Hołowczyc już nie jeździ w WRC-awkach i rajdach zaliczanych do mistrzostw Polski , Europy ani Świata. Prawdopodobnie też pokazałby swój kunszt i tam. Tymczasem życzymy Panu Krzyśkowi udanych startów w Rajdach terenowych i dziękujemy za mega emocje w rajdach. Jeszcze pewnie nie jeden film z tamtych czasów odkopie.
Całe młode życie motoryzacyjne wpierano mi, że Ford gó…. wort hihih. Być może i wiele w tym prawdy, ale widząc starego Forda Escorta MK2 z pewnością nie można tej tezy poprzeć. Prawdopodobnie nie jest to również najpiękniejszy samochód na świecie. Wszystkie jednak łatki idą na bok kiedy widzi się tylnonapędową emka dwójkę , która frunie w poślizgu tak długo jak tylko kierowca chce i zakręt na to pozwala. I to myszkowanie podczas jazdy na bok, tak jakby tył chciał opuścić przednią oś. Niesamowicie ciekawy filmik z takim właśnie EMKADWÓJKAMI poniżej….
Jak wszyscy wiedzą Peter Solberg należy do czołówki kierowców rajdowych naszego globu. Znany jest zarówno z szybkiej i ostrej jazdy jak również z tego, że bączki kręci w dziwnym stylu. Filmik pochodzi z jakiegoś eventu subaru i ukazuje nam właśnie specyficznie kręcone bączki. Co by było mało Peter robi je między fotoreporterami i filmowcami. Nikt nie mówił, że to pokorny człowiek. Jak widać czerpie dużo radości z zabawy autem. Miłego oglądania….
Już nie raz zaskoczył mnie Ken Block z ekipą od montażu filmików. Tym razem oczywiście nie zawiedli. Mega czadowy filmik z chwilami grozy i zabawy autem. Jak zwykle widać, że Ken Block poza super gwiazdą jest też super niszczycielem pojazdów ale czego nie robi się dla kariery . Przejazd zarejestrowano już nowym samochodem Kena czyli Fordem Fiestą … ciekawe co w niej pod maską wystrugali, że to tak chodzi i ma tyle koni. Może znajdę gdzieś materiał dotyczący tego auta i wtedy napisze. Tymczasem oglądajmy i cieszmy się z kręcenia bączków…
Wracamy do tematu strony czyli do icepower’a i przedstawiam Wam wszystkim rajd szwecji po zamarzniętym jeziorze. Wszystko by było ok gdyby to nie wersja mini. Gdyby jedna wyciąć z filmu operatorów radia od zabawek niejeden by się naciął, że to relacja z eurosportu Mimo wszystko filmik całlkiem udany i nawet zrobione onboardy robią wrażenie. Zawsze to jakaś wersja i driftowania i rajdowania. Miłego oglądanka….
Hm … już wiem dlaczego chciałem mieć trampki DC z numerem 43 Przecież oglądając ten film myśli się, że jak się założy takie kujawiaczki to od razu będzie się tak latać furmanką niestety kupiłem takie ciżemki i nie działa to tak ale film można oglądnąć z mega przyjemnością. Ken Block jedna z superstars sportów motorowych pokazuje nam jak można upalać samochodem spod gwiazd czyli SUBARU Imprezą. Być może nie jest to najlepszy kierowca świata ale na pewno wie jak zaimponować wszystkich, którzy lubią oglądać popisy samochodem. Miłego oglądania…
Odkad zainteresowałem się troche rajdami oglądając je oczywiście w telewizorze pamiętam jak się przekomarzali właściciele Miśków i Subaryn nad wyższością ich pojazdów. Można by godzinami spierać się co jest lepsze tylko pytanie brzmi po co?? Przecież i Mitsubishi i Subaru posiadają piękną historię rajdową. Od jakiegoś czasu ja jestem bardziej po stronie samochodów spod znaku diamentów. Dlaczego ? Być może posiadając Miśka 6 w wersji TME można go kochać bezgranicznie nie patrząc na jego wady, które jak każdy pojazd mechaniczny posiada.
Jest to oczywiście samochód, który poprawia humor jak się tylko odpali te konie spod maski. Przyjemność z poruszania się takim autem jest niesamowita. W dodatku do samochodu każdy jego właściciel kupuje kawał historii do opowiadań przy piwie z kumplami i to coś czego nie maja zwykłe przemieszczacze miejskie. W filmie widać jaką zabawe ma testujący go kierowca…